Czasu nie kupisz.

W walce z samym sobą czas nie płynie — on miażdży.
Sekundy ciągną się jak wieczność, godziny duszą myśli, a w tej ciszy najgorsze pomysły zaczynają brzmieć jak jedyne wyjście. Czy mimo wszystko można to przetrwać i nie dać się pokonać?

Ostatnia podróż.

Uciekam przed zawałem.
Uciekam przed udarem.
To moja ostatnia podróż — jedyna szansa, by się uratowa, zbudować się na nowo.
Szansa na życie bez cierpienia i strachu, która jest tak blisko wydaje się tak nieosiagalna i zamazana.

Jestem bogaty.

Bogactwo daje złudzenie kontroli.
Obiecuje bezpieczeństwo, a sprzedaje ciszę.
Im więcej masz, tym głośniej słyszysz własne myśli —
aż w końcu zostajesz sam, z pełnymi rękami… i pustym środkiem.

Dołacz / wesprzyj

Samobójstwo jest trwałym rozwiązaniem tymczasowego problemu, a można inaczej!

Kiedy znajdujesz swojego ukochanego dziadka leżącego bezwładnie na lodowatej posadzce, jego ciało zimne jak marmur.
Kiedy widzisz, jak szklane odłamki butelki po wódce rozsypują się wokół zakrwawionej głowy twojego ojca.
Kiedy stoisz w sklepowym korytarzu, drżąc, z ostatnimi monetami w dłoni – i musisz wybrać: chleb dla siebie czy karma dla psa, który patrzy na ciebie z nadzieją w oczach.
O czym wtedy marzysz?
O czym marzy dziecko, które wie zbyt wiele? Dziecko, które dorosło zbyt szybko? Dziecko, które straciło dzieciństwo, zanim zdążyło je poznać?

Całe swoje życie walczyłem!

To ja!

Od czternastego roku życia walczyłem.
Najpierw o sprawiedliwy rozwód mojego taty.
Potem o godne życie mojej rodziny.
Później o to, by udowodnić światu, że zbudowałem dużą firmę.
Aż w końcu obudziłem się w szpitalu.
Diagnoza: stan przedzawałowy.
I wtedy usłyszałem, że muszę walczyć… o życie.
Właśnie w tym momencie zrozumiałem jedno:
ja już nie chcę walczyć.
Ja chcę po prostu żyć.

Dlaczego warto przeczytać?

To nie jest kolejna książka motywacyjna.
To testament człowieka, który przeczytał list napisany do samego siebie…
i zdążył uratować nie tylko siebie, ale też innych.

Ile ?

Ta książka to ponad 250 stron prawdziwych historii i rozwiązań, które często brzmią niewiarygodnie — dopóki nie uratują życia.
Każde słowo jest dowodem na jedno:
ostateczne rozwiązanie nie jest siłą.
Jest tchórzostwem.
To zapis walki o życie, napisany po to, by nikt nie musiał przegrywać jej w samotności.

Kto ?

Nie jest moim celem oczerniać ani gloryfikować kogokolwiek.
W tej książce pojawiają się jednak ludzie, którzy w czasie mojej depresji byli ciemną mgłą — pogłębiali noc, zamiast ją rozpraszać.
Na szczęście są też tacy, którzy stali się jasnym porankiem życia.
I bez nich ta historia nigdy nie miałaby swojego świtu.

Dlaczego ?

Napisałem tę książkę, bo sam byłem na dnie i wiem, jak wygląda cisza, w której człowiek zaczyna znikać.
Bo nikt wcześniej nie podał mi słów, które mogłyby mnie wtedy zatrzymać — więc musiałem je napisać sam.
I zrobiłem to po to, żeby ktoś inny, czytając te strony, został przy życiu jeszcze jeden dzień dłużej.


Bo czasem jeden dzień wystarczy, żeby nie umrzeć… i zacząć chcieć żyć.

co dalej ?

Dziś, gdy w social mediach obserwuje mnie ponad pół miliona osób, wiem jedno — to moment na kolejny krok.
Krok, w którym biorę odpowiedzialność nie tylko za swoją przyszłość, ale także za przyszłość naszych dzieci.
Nie chcę żyć w świecie zakłamanym, opluwanym i w kraju klęczącym przed cudzymi interesami zamiast stać wyprostowanym we własnym.
Dlatego właśnie ten kolejny krok ma swoją nazwę i swój adres: www.owczarski2027.pl

Dołacz / wesprzyj